Sex Pistols w nowej odsłonie nie zwalniają tempa. Legendarna grupa, dziś występująca z Frankiem Carterem, znów przyciąga uwagę fanów — nie tylko z powodu koncertów, ale też spekulacji o możliwym nowym materiale. Dla polskich słuchaczy najważniejsze jest jednak to, że Sex Pistols z Frankiem Carterem zagrają jako headliner Rockowizna Festiwal w Poznaniu już 20 sierpnia 2026 roku, a wydarzenie odbędzie się na Lotnisku Ławica. Oficjalna strona festiwalu potwierdza zarówno termin poznańskiej edycji — 20–22 sierpnia 2026 — jak i obecność zespołu w line-upie.
Dla części odbiorców Frank Carter może być po prostu „nowym wokalistą Sex Pistols”, ale na brytyjskiej scenie alternatywnej to postać od lat doskonale znana. Carter zdobył rozpoznawalność jako frontman Gallows, później współtworzył Pure Love, a następnie stanął na czele Frank Carter & The Rattlesnakes. Od dawna funkcjonuje jako jeden z najbardziej ekspresyjnych i bezkompromisowych wokalistów współczesnego punk rocka, a jego sceniczna intensywność stała się wręcz jego znakiem firmowym.
To właśnie ta energia sprawiła, że współpraca z Sex Pistols od początku wydawała się czymś więcej niż tylko jednorazowym zastępstwem. Jak opisywało NME, Carter dołączył do Steve’a Jonesa, Paula Cooka i Glena Matlocka przy okazji koncertów w londyńskim Bush Hall, organizowanych także po to, by wesprzeć zagrożone miejsce koncertowe. Sam wokalista tłumaczył wtedy, że obecna sytuacja społeczna i polityczna znów nadaje punkowi aktualność, mówiąc o reakcji na „demontowanie” przestrzeni dla młodych ludzi przez rząd. To pokazuje, że wejście Cartera do Sex Pistols nie było wyłącznie sentymentalnym ruchem, ale także próbą nadania tej muzyce współczesnego kontekstu.
Ważne jest też to, że Carter nie wszedł do zespołu po to, by kopiować Johnny’ego Rottena. Z relacji mediów i samych muzyków wynika, że został zaakceptowany właśnie dlatego, że wniósł własną osobowość i własny temperament. Steve Jones mówił, że znów zaczął czerpać przyjemność z grania Sex Pistols, a Glen Matlock przyznał później, że grupa i Carter „mają pomysły” na nową muzykę. To szczególnie ciekawe, bo jeśli te deklaracje przerodzą się w konkret, byłby to pierwszy nowy materiał zespołu od dekad.
Poznański koncert nabiera przez to dodatkowego znaczenia. Nie będzie to tylko klasyczne odgrywanie repertuaru z przeszłości, ale występ zespołu, który wyraźnie próbuje wejść w nowy etap. Rockowizna w Poznaniu zapowiada się więc jako jedno z najmocniejszych wydarzeń przyszłorocznego sezonu: Sex Pistols feat. Frank Carter wystąpią tam 20 sierpnia 2026 roku jako headliner, a sam festiwal odbędzie się na terenach Lotniska Poznań-Ławica.
Dla fanów punka to jeden z tych koncertów, które łączą historię z czymś wyraźnie świeżym. Z jednej strony na scenie pojawi się skład odpowiedzialny za narodziny jednej z najważniejszych legend gatunku. Z drugiej — w centrum wydarzeń stanie Frank Carter, wokalista z własnym dorobkiem, własnym charakterem i wyraźnym powodem, by wejść do tego świata: nie po to, żeby odgrywać muzealny eksponat, ale żeby znów nadać Sex Pistols współczesną siłę rażenia.

